I jeden triumf złączy. Niech Julek nie zwleka
Towarzyszyć mi; żona w ślad pójdzie z daleka.
Wy, słudzy, zauważcie dobrze, co wam powiem:
Jest wzgórze poza miastem, otoczon pustkowiem
Cerery chram, zaś obok cyprys, wśród szarugi
Wydarzeń pieczą ojców chronion przez czas długi:
W to jedno miejsce zejdziem się z różnych dróg wielu
Penaty święte w dłonie przyjmij, rodzicielu!
Mnie, który z takiej bitwy i rzezi tu gonię.
Nie godzi się ich dotknąć, póki żywe tonie