Jam Polidor240; żelaznych tu wbił mnie do ziemi

Rój pocisków i wyrósł kolcami ostremi...« —

Mnie wtenczas do drżącego lęk wcisnął się łona,

Zdrętwieję, włos się zdębi241, głos w gardle mi skona.

Onego Polidora, chcąc zbawić mu życie,

Z ciężarem złota Pryjam biedny posłał skrycie

Królowi Tracji, skoro już zwątpił w obrony

Dardańskie i gród Troi ujrzał oblężony.

Ów, skoro Teukrzy padli, złamani od klęski,

Do Atrydy242 się zwrócił, czcząc oręż zwycięski.