Ilijki włos rozpuszczą, jak zwyczaj rodzimy

Wymaga — z ciepłym mlekiem czółenka wnosimy,

Z czar krew lejem i duszę po życiu tułaczem

W grób wwodzimy245, po trzykroć żegnając ją z płaczem.

Gdy już burze przestały tłuc morza nurt siny,

A wietrzyk lekkim szmerem wzywał na głębiny,

Ściągają druhy łodzie, napełnią wybrzeże;

Rzucamy port: ląd pierzcha i znanych miast wieże.

Pośród morza wysepka wielce droga leży

Dla Neptuna z Egei i Nereid macierzy246.