Zaciszne jest tam miejsce: ujęciem dwu ramion
Port wyspa tworzy, kędy wód lazur, niesplamion51
Burzą z głębi, zaledwie dreszcz marszczy nieśmiały.
Z dwóch stron razem potężne dwie wznoszą się skały
W niebiosa, pod ich cieniem fal drzemią zwierciadła
Milczące. Lśniąca tęczą barw puszcza usiadła
Nad nimi i gaj, mroków spowity w krąg ciszą.
Z przeciwka grota: stromych urwiska ścian wiszą,
W środku zdrój, ze skał żywych ciosane siedziska,
Dom nimf. Łodzi zwątlonych tu łańcuch się ściska,