Czwartego dnia dopiero ziemię zobaczymy,

Piętrzącą z dala góry i toczącą dymy.

Spadł żagiel, chwycim wiosła: wnet majtków drużyny

Z wysiłkiem tłuką piany i sieką nurt siny.

Ocalonych z fal, najpierw nas Strofad pustkowie

Przyjmuje. Mianem Strofad lud Grajów tam zowie

Wysepki w Morzu Jońskim, gdzie Celeno sroga

I reszta harpij mieszka, co z Fineja271 proga

Uciekły, dawne stoły rzucając bezładnie.

Brzydszego tworu bogów i zarazy nad nie