Groźniejszej dotąd fala nie wydała styska:
Twarz dziewic mają, wstrętne ślą kały z brzuszyska,
Szpony ich zakrzywione i od głodu stale
Zbladłe wargi.
Tam, gdy w przystań wstąpilim272, zniesieni przez fale
Widzimy stada wołów tu i tam na łące,
I kozy bez żadnego pasterza błądzące.
Wpadniem z mieczem i bogów do działu przybierzem
Wraz z Jowiszem. Wnet potem nad wklęsłym wybrzeżem
Ścielim łoża i tłuste zjadamy mięsiwa...