Uderzyć każę druhom i bój jej wydaję.
Pełnią rozkaz — i miecze, w bujne skryte zioła,
Sposobią, tarcze również chowają dokoła.
Skoro więc łomot wzniecą, wśród krętych wybrzeży
Zlatując, ze strażnicy wnet Mizen uderzy
W spiż pusty; zaraz druhy w bój nowy wypadną,
Chcąc stalą ptaków morskich czerń skrwawić szkaradną
Lecz miecz ran im nie zada, w piórach traci siły
Żelazo: zaczem szybko w niebiosa się wzbiły,
Zostawiając wpół zżarty łup i szpetne piętna.