Na wysokim urwisku jedna, wieszczka smutna,

Celeno siadła, z piersi głos miecąc nam taki:

— »Bój jeszcze za rzeź wołów, za ległe cielaki,

Laomenidzi! Bój w te wnosicie krainy?

Z ziem własnych wygnać chcecie harpije bez winy?

Słuchajcież wróżb i z waszą poznajcie się dolą:

Co Febowi sam Jowisz, mnie Febus Apollo

Objawił — ja wam, z Furyj największa, odsłonię:

Dążycie do Italii z wiatrem, przez mórz tonie —

Osiągnięcie ją, w próg jej wstąpicie przystani,