Wraz z lasów i gór stromych Cyklopów ród zbiega
Wzburzony, przed przystani stłaczając się progiem.
Widzimy, jak daremnie grożą okiem srogiem
Bracia z Etny, podnosząc w niebo wielkie głowy —
Straszliwy huf332! Tak w górach las sterczy dębowy
Górnymi szczyty, cyprys szyszasty nad granie
Tak wzrasta — Jowiszowi ów święty, ten Dianie.
Przelękłych strach popędza, by jakkolwiek liny
Odwinąć, żaglem wzdętym pędzić przez nurt siny.
Inni rady Helena wspomną, byśmy Scylli