Że z nikim małżeńskimi nie złączę się węzły346,

Skoro pierwsza mnie miłość przez zgon tak zawiodła347

Gdyby mi ślubne łoże nie zbrzydło i godła:

Tej jednej pewnie ulec zdołałabym winie.

Wyznam ci bowiem, Anno: on jeden jedynie,

Gdy ołtarz z ręki brata krwią zbroczył mąż Sychej,

On jeden w chęci serca niezłomnej, choć cichej,

Zachwiał mnie: rozpoznaję zagasły żar w łonie!

Lecz pierwej niech mnie ziemia w swym wnętrzu pochłonie

Lub ojciec wszechpotężny piorunem swym do dna