— «Jowiszu wszechpotężny, któremu Maur z łoża

Tkanego dar Leneja382 poświęca w podzięce,

Widzisz to? — Czyż, gdy gromy miotają twe ręce,

Niesłusznie drżym? Na ślepoż w chmurach piorun złoty

Straszy serca i próżne rozszerza łoskoty383?

Niewiasta, co w mym państwie pod miasto grunt bierze

Za okup mały, której ja morskie wybrzeże

Dałem orać i berło dzierżeć — śluby memi

Gardzi, władcę Eneja do swej wpuszcza ziemi.

Dziś ten Parys ze swymi miękkimi gagatki,