Rozkazy boże pełni i do floty zbiega.

Kwapią się zewsząd Teukrzy i statki od brzegu

Odwodzą. Smołą zlany rząd łodzi mknie wielki;

Z gałęźmi jeszcze wiosła wynoszą i belki

Dla ucieczki wycięte w lasach.

Z całego miasta pędem wybiega młódź karna:

Jak gdy w kopiec ogromny skrzętnie piętrzą ziarna

Pamiętne zimy mrówki i pod dachy kładą —

Idzie czarny rój polem, przez trawy, gromadą,

Wąską ścieżką łup znoszą, zboże część rycerek