A kiedyś niech powstanie mściciel z naszych kości419,
Co z ogniem do Dardanów i mieczem zagości.
Dziś, jutro, skoro tylko w ramieniu sił stanie!
Brzeg brzegowi, przystaniom wrogimi przystanie
Niech będą! Miecze mieczom! Niech wnuki w bój staną!»
Rzekła i w różne strony myśl waży stroskaną;
Chcąc prędko skończyć życie, obrzydłe już zgoła,
Sycheja mamkę, Barkę do siebie zawoła,
Bo własną w dawnym kraju jej kryje mogiła:
— «Do Anny, siostry, — rzecze — biegnij, nianiu miła,