Powiedz, niech ciało śpieszy źródlaną zmyć wodą,
Niech bydło z nią i dary wskazane przywiodą.
Ty zasię opaskami wieńcz skronie świętemi:
Zaczęte już obrzędy Jowisza podziemi
Spełnić myślę, zakończyć ból dręczący srodze
I wodza trojańskiego stos oddać pożodze».
Tak rzekła; tamta śpiesznie przynagla krok stary.
Dydo, drżąca i złymi zdziczała zamiary,
Krwawymi oczy błądząc, z plamami znaczonem,
Drżącym licem i blada od wzruszeń przed zgonem,