Do wnętrza wpada domu, w szale na wysoki

Wstępuje stos i z pochwy dobywa bez zwłoki

Dardański miecz, nie na to w niedawnej dan porze.

Tu, gdy szaty iliackie i znajome łoże

Spostrzegła, staje, w dłonie spłakaną twarz schowa,

Na łoże pada, takie ostatnie śląc słowa:

«Słodkie szczątki, gdyż szczęście mi wyrok niósł boski,

Weźcie duszę i z ciężkiej zwolnijcie mnie troski!

Żyłam i szłam drogami od losu danemi,

A teraz cień mój wielki zejdzie do podziemi.