Pierzchło i w lekkie tchnienia uleciało życie.
Księga V
Tymczasem Enej flotę po morzu spienionem
Gnał, tnąc fale, ściemnione do dna Akwilonem421,
Na gród patrząc, co biednej Elissy już z dala
Świecił łuną. Kto ogień tak wielki rozpala,
Nie zgadnąć; lecz ból twardy, jaki w sercu wzrasta
Zdradzonym, myśl: co w szale potrafi niewiasta,
Złowrogą wróżbą Teukrów w dnie serca rozgorze.
Gdy łodzie na toń wpłyną i żadnej w przestworze