Przyjęły, by im Dydo, losów nieznająca,
Nie broniła ziem. Szybko ów skrzydły83 roztrąca
Powietrze i w libijskiej wnet staje krainie.
Rozkazy spełnia; Penom ze serca złość ginie,
Jak bóg chce; nade wszystko życzliwa królowa
Dla Teukrów myśl łaskawą i szczerą chęć chowa.
Pobożny84 Enej, nocą wiele ważąc w duszy,
Gdy błysnął ranek miły, wnet w drogę wyruszy:
W jakie strony go zniosła fala, wichrem wzdęta,
Jaki lud w nich (bo pustkę widzi) i zwierzęta,