Już dochodzą do skały, gdzie meta się ścieli,

Kiedy Gijas zwycięski na pełnej topieli

Tak krzyknie do Meneta, co siedział przy sterze:

— «Czemu na prawo płyniesz? Bieg w lewo niech bierze

Nasz statek i o skalny brzeg ociera wiosła;

Głębinę innym zostaw! — Lecz świadom rzemiosła

Menet, raf się lękając, dziób zwróci na fale.

— «Gdzie skręcasz? Płyńże znowu, Menecie, ku skale!» —

Napomni z wrzaskiem Gijas. — Wtem oto spostrzega

Kloanta, jak nastaje tuż, bliżej od brzega.