Tamtych chwała podnieca, zdobyta już prawie,
Do wytrwania — i życie pragną oddać sławie,
Tych szczęście krzepi: mogą, bo sądzą tak sami.
I może by zgodnymi do mety dziobami
Dotarli, gdyby Kloant, wznosząc dłonie obie,
Nie słał próśb i ślubami nie zjednał bóstw sobie:
— «Bogowie morza, którym łódź moja pomyka!
Na wybrzeżu ochotnie białego wam byka434
Poświęcę, ślubem związan; trzewia w słone fale
Wrzucę i pyszne wina wam zleję ku chwale!»