Nie śmie przeciw iść, wdziewać rękawic na dłonie,
Więc rześki, rozumiejąc, że u wszystkich w łonie
Zdobycia świetnej palmy zagasła nadzieja,
Trzymając za róg wołu tak rzekł do Eneja:
«Bogini synu! Gdy się nikł nie śmie bić ze mną,
Na cóż mam stać? Jak długo mam czekać daremno?
Każ dary wieść!» — Toż samo lud Trojan stanowi
Zgodnym szmerem nagrodę przyznając mężowi.
Poważny Acest wtedy na łożu z darniska
Tak strofuje Entella, siedzącego z bliska: