Z Sergesta łodzi, poczem na sznurze bez zwłoki
Gołębia wiąże, jako cel grotów. Łucznicy
Schodzą się. Kładą losy. Z miedzianej przyłbicy,
Wśród gromkich wrzasków rzeszy, co patrzy stłoczona,
Pierwszy los Hyrtacydy padł, Hippokoona;
Za nim, w morskich zapasach, niedawno szczęśliwy,
Mnestej idzie we wieńcu z zielonej oliwy;
Trzeci Eurytion — brat twój, przesławny Pandarze,
Któryś ongi, gdy bogów głos zerwać ci każe
Rozejm454, w Achiwów pierwszy grot wypuścił zdradnie.