Ostatni los Acesta w hełmie został na dnie:
I on się jeszcze młodych chce parać mozołem,
Potężnymi siłami zgięte łuki społem
Napnie młódź i z kołczanów strzały wyjmie żywo.
Pierwsza w niebo, ze świstem targnąwszy cięciwą,
Młodego Hyrtacydy lotna śmignie strzała:
Trafiła w maszt z przeciwka i w drągu została.
Zadrgało drzewo masztu, zatrzepotał na niem
Przestraszon ptak — brzeg głośnym grzmi wokół klaskaniem.
Potem z napiętym łukiem wystąpił ochoczy