Tak spiąwszy konia, w obóz niszczony nadbieży,

Zdyszani mistrze zdążyć nie mogą mu zgoła.

— «Co za szał! W jakim celu, nieszczęsne — zawoła —

Czynicie to? Nie Grekom pożogę niesiecie,

Ale naszym nadziejom! Jam to — spójrzcie przecie! —

Wasz Askań!» — I pod stopy próżny szyszak ciska,

Którym zbrojny, udanej wiódł bitwy igrzyska;

Wraz Enej pędzi, razem Teukrzy zlękli srodze.

Zaś one ponad brzegiem tu i ówdzie w trwodze

Uciekają w bór, w skalne jaskinie ukradkiem