Gdy proszę o rzecz słuszną i Parka468 nie broni».
Na to rzecze Saturna syn, pogromca toni:
— «Godnać rzecz, Cyterejko469, że ufasz w me fale,
Skąd twój ród470. Wżdyć471 jam godzien. Wszak nieraz w burz szale
Pod niebo wzdęte nurty stłumiłem mą władzą;
I na lądzie — Ksant wespół z Symoentem dadzą
Świadectwo — o Eneja się troszczę. Gdy dziki
Achil, pędząc do murów Troi wojowniki,
Tysiące kładł, gdy trupem zawalone do dna
Jękły rzeki i Ksantu toń, dotąd łagodna,