Gdy lekki Sen478, rzuciwszy gwiazd przestwór niebieski,
Rozcina mroczny przestwór, cień płoszy głęboki,
Tobie śląc, Palinurze, snów zgubnych uroki —
Niewinnemu. Siadł bożek na wysokiej łodzi,
Forbasowi podobny, i tak się rozwodzi:
— «Jazydo Palinurze! Nurt sam z łaski nieba
Niesie flotę, wiatr równy dmie, odpocząć trzeba.
Złóż głowę, zmruż powieki, co ciężą jak ołów.
Jać na chwilę zastąpię479 w znoszeniu mozołów!»
Ledwie oczy doń wznosząc, Palinur odrzecze: