Na flocie wiozę, sława ma niebios dosięga.
Italii szukam, kędy z Jowisza potęga103
Mojego rodu. Z Frygii dwadzieścia jam łodzi
W nurt spychał, a bogini im, matka, przewodzi;
Z tych siedem Eur104 zostawił, zbitych przez bałwany,
Ja, nędzarz, wśród puszcz Libii tułam się nieznany,
Z Europy, z Azji wygnan...» Więcej Wenus tkliwa
Nie zniosła i tak skargę mu gorzką przerywa:
«Ktośkolwiek jest, nie wierzę, byś bogom niemiły
Wiódł żywot, gdy w gród Tyru cię losy zwróciły.