Dalej jeno, wstąp w progi królowej bez zwłoki,

Bo druhów twych i flotę (pewnymi wyroki

Wieść głoszę) wiatr w bezpieczną gna przystań w tej chwili,

Chyba, że próżno wróżyć mnie ojce uczyli!

Patrz, leci sześć łabędzi par skrzydłem wesołem;

Przed chwilą ptak Jowisza105 złowieszczym je kołem

Z pełnego spłoszył nieba, związane w rząd długi —

Te opadły, te patrzą, gdzie opaść w pól smugi:

Jak skrzydły106 igrające te lotne łabędzie

Ze szumem, śpiew podnosząc, przez niebo mkną w pędzie: