Tym wzburzona, miotanych w krąg po morzu całem

Resztki Trojan, co zbiegły przed Achilla szałem,

Wstrzymywała od Lacjum z dala; przez lat wiele

Błądzili, gnani losem w mórz wszystkich topiele:

Taki trud był, gród Romy na trwałym wznieść zrębie.

Ledwo z oczu Sycylię straciwszy, na głębie

Puścili rześko żagle, krając spiżem piany,

Gdy Juno, w której piersi ból wiecznej tkwi rany,

Tak myśli: «Mamże12 ustać w drodze, pokonana?

Nie mogęż13 od Italii wstrzymać Teukrów14 pana?