Zielenią błyska nową z nieswojego drzewa511
I smukłe pnie okiścią złocistą odziewa:
Tak z dębu gałąź złota blask sieje wspaniały,
Tak blaszki liści z wiatrem lekko szeleściały.
Zaraz porwał pręt Enej, chciwie go nakłania,
Odłamie i w Sybilli zanosi mieszkania.
Tymczasem już Mizena na brzegu pospołu
Płakali Teukrzy, szczątkom niewdzięcznym popiołu
Niosąc obrzęd ostatni: smolne najpierw belki
I kloce ściętych dębów piętrzą na stos wielki,