Prawdziwymi się słowy109 rozmówić nie możem?»

Tak wini ją, wskazanym w gród dążąc wydrożem.

Idących ciemną chmurą troskliwa bogini

Otacza, ze mgły gęstej płaszcz wokół im czyni,

By nikt dostrzec ich nie mógł, ni czynić im szkody

Lub opóźniać, pytając o przyjścia powody.

Sama w Pafu110 dziedziny się wzbiła wesoła,

Gdzie z ołtarzy stu, kwieciem zwieńczonych dokoła,

Kadzideł Saby111 wonie najświeższe jej płyną.

Oni w drogę tymczasem dążąc za ścieżyną,