I statkiem Auster w morzu zatopił do szczętu.
Oto Palinur, sternik nadchodzi okrętu,
Który w drodze od Libii, gdy patrzał na gwiazdy,
Wpadł strącony z pokładu we fale wśród jazdy.
Ledwo ujrzy smutnego przez pomroki duże,
Tak pierwszy rzecze: — «Któryż z bogów, Palinurze,
Nam cię zabrał i w odmęt mórz rzucił głęboki?
Powiedz; bo dotąd zawsze prawdziwe wyroki
Apollina tym jednym mnie zwiodły orędziem,
Mówiąc, że ocalejesz z fal i wraz przybędziem