Własną dłonią. Jakżeby dziś chcieli na ziemi
Z ubóstwem się i z trudy borykać twardemi!
Los wzbrania; wstrętnych jezior topiel nieruchoma
Więzi ich i Styks trzyma strugi dziewięcioma534.
Niedaleko stąd wokół jest widne pustkowie:
Płaczące pola — tym je nazwiskiem lud zowie.
Tutaj tych, których miłość srogim zżarła jadem,
Tajemne ścieżki kryją i w pomroczu bladem
Mirtowy gaj; trwa troska żywiona wprzód mile...