Wskazującą z rąk syna okrutnych ran tyle,
Euadnę538, Pazyfaę539, Laodamii540 postać
Cenis, co z dziewki chłopcem wprzód musiała zostać541
I znów jej z losu dawna postać przywrócona.
Wśród nich ze świeżą raną fenicka Dydona
Błądziła w wielkim lesie. Trojański bohater,
Skoro tylko wśród mrocznych rozpoznał ją kwater,
Nieuchwytną jak światło niepewne miesiąca,
Kiedy w pierwszych dniach mgliste pomroki roztrąca,
Zapłakał i z miłosnym tak rzecze porywem: