Kupią się zewsząd dusze przed jego oczyma
Ze szmerem; nie dość ujrzeć: każda niecierpliwa
Z bliska witać i poznać chce, czemu przybywa.
Przedniejsi z Greków, hufce Atrydy548, wśród cieni
Męża i miecz błyszczący widząc, przerażeni
Mieszają się: część pierzcha w popłochu po bagnie,
Jak niegdyś do swych łodzi — część wydać głos pragnie.
Lecz zaczęty krzyk w ustach rozwartych zamiera.
Tu Priamidę Deifoba549 ujrzy, bohatera,
W ranach na całym ciele, z twarzą poszarpaną: