Zbadajmy — ląd za portem oglądnijmy sami!

Teraz czcijcie Jowisza libacją — modłami

Anchiza sławcie, wina nieście w to ustronie!»

Rzekł, zieloną gałązką uwieńczy swe skronie,

Geniusza miejsca623, Ziemi przyzywa opieki,

Pierwszej z bogów — nieznane dotąd wielbi rzeki,

Nimfy, Noc oraz znaki, które przed nią bieżą,

Idajskiego624 Jowisza wraz z fryską Macierzą625,

Potem matkę swą w niebie z rodzicem w podziemi.

Tu ojciec wszechpotężny po trzykroć jawnemi