Najstarszy syn Tyreja runął, Almon śmiały,
Pod samym bowiem gardłem grot utkwił i skrycie
Drogę głosu i wiotkie krwią zaparł mu życie.
Koło niego stos trupów. Padł i Galez, starzec,
Który, w środek skoczywszy, chciał krwawy spór zarzec,
Mąż prawy, najbogatszy na auzońskiej niwie:
Pięć miał stad owiec, tyleż stad wołów szczęśliwie
Wypasał i setnymi ziemię orał pługi660.
Gdy tak bój z różnym szczęściem toczy się czas długi,
Gdy spełniła zapowiedź jędza, kiedy zlała