Najdzielniejszy wśród Teukrów! Poznaję w lic piętnie

Anchiza lica, w głosie — głos, któremu sprzyjam!

Pomnę: na Salaminę gdy wybrał się Pryjam

Do siostry swej, Hezjony, także chłodną srodze

Arkadię wraz z druhami nawiedził po drodze,

Mnie wtenczas pierwsza młodość rumieniła lica...

Wodzów Teukrów, Pryjama, ich tronu dziedzica,

Podziwiałem; nad wszystkich przecież wyżej skronie

Niósł Anchiz. Wnet młodzieńcza chęć we mnie rozpłonie

Uścisnąć mu prawicę, przemówić doń z bliska;