I lądy gnanych klęską, nędzarzy — do zacisz
Domowych swych przyjmujesz i grodem bogacisz,
Dzięk godnych słać ci, Dydo, nasz język nie zdoła,
Ni cały ród Dardanów, po świecie dokoła
Rozproszon. Jeśli bogi czczą zbożnych, jeżeli
Coś znaczy prawość, cnoty świadomość weseli,
Bądź wszystkim nagrodzona! Jakiż, w szczęsnej chwili
Wiek cię wydał i jacy ojcowie zrodzili?
Póki rzeki biec będą w morza i gór stocza
Zwiedzać cienie, a niebo gwiazd trzódka urocza,