W czystym niebie piorunu błysk nagle zapała

Wśród grzmotu, świat się walić zdaje niespodzianie

I w powietrzu tyrreńskich surm ozwie się granie...

Spojrzą — znów przestwór gromkim zahuczy łoskotem

I na niebie pogodnym, w obłoku, wnet potem

Szczękną bronie, od zbrojnych się hufców zaroi...

Zdrętwieli wszyscy z lęku, lecz bohater z Troi

Poznał dźwięk, obietnice matki uroczyste;

Zaczem powie: «O druhu, nie badaj zaiste,

Co znaczą te zjawiska: mnie to Olimp woła!