Do domu niosą słudzy bladego, bez siły.
Już przez otwarte bramy hufce wychodziły:
Pośród pierwszych rot Enej wraz z wiernym Achatem.
Potem przedni Trojanie; w odzieniu bogatem
Środkiem Pallas — tarcz barwna mu zorzą się pali:
Tak Jutrzenka skąpana w Oceanu fali,
Gwiazda, co ponad inne Wenerze jest miła,
Pojawia się wśród mroków i cudny blask zsyła.
Śledzą matki trwożliwe, wstąpiwszy na mury,
Błyszczące spiżem hufce pośród pyłu chmury.