I dzbany z winem. Nizus, nieustraszon zgoła:
«Śmiało, Eurialu! Teraz rzecz sama nas woła —
Tędy droga! Bacz z dala, by z mrocznego wnęka
Od tyłu jaka wraża nie żgnęła mnie ręka!
Tych wytnę i szeroką powiodę cię drogą!»
Tak rzekł i umilkł. Razem godzi bronią srogą
Na pysznego Ramneta, co złożywszy ciało
Na stos kobierców, we śnie dyszał piersią całą,
Król i wieszczek Turnowi nader miły — alić
Od śmierci nie zdołały go wróżby ocalić.