Słabnie w piersi, grot świsnął, obie skronie Taga
Przeszył i utkwił w czaszce, krwią i mózgiem splamion.
Sierdzi się srogi Wolcens — kto z tą mocą ramion
Rzucił oszczep, na kogo uderzyć ma, nie wie.
«Tymczasem ty krwią ciepłą zapłacisz — rzekł w gniewie
Za obu!» Razem, w górę podnosząc miecz nagi,
Na Euriala szedł. Wtedy strwożon, bez rozwagi,
Krzyknął Nizus, ukrywać już nie chce się w borze
I boleści tak srogiej wydołać nie może:
«Na mnie (tu stoję, sprawca!) obróćcie broń — woła —