Prężą się łuki, głazów grad miecą rzemienie,
Zaścielą ziemię strzały, w krąg słychać dźwięczenie
Puklerzy i szyszaków — bój srogi nastawał:
Tak, gdy Kozły z zachodu napędzą chmur nawał802
Deszcz siecze ziemię wokół; tak nad wzdętą falą,
Wśród wycia wichrów, zimą gęste grady walą,
Gdy pod dłonią Jowisza chmur pęknie zawora.
Pandar i Bicjasz z Idy, syny Alkanora,
Którym w gaju Jowisza ród dała niepodły
Ijera — zuchy rosłe jak góry i jodły,