Mar prędki i marsowy Hemon z całą zgrają;
Lecz wnet albo pierzchając wstecz tyły podają,
Lub w samym progu bramy walą się bez ducha.
Wtedy sroższy gniew w piersiach walczących wybucha:
Już Trojan wielu w tłoku społem się zebrało,
Już walczą wręcz i dalej wybiegają śmiało.
Turnowi, który szalał opodal i głowy
Płatał mężów, donosi goniec, że bój nowy
Rozgorzał i wróg bramy na oścież otworzył...
Rzuca szyki i w gniewie runie niby orzeł