Podkładając szerokie bary bez pamięci

Na ziomków przed murami, gdzie walka wre dzika,

I prących wrogów, których wśród szańców zamyka

Szalony! Rutulskiego króla, co żelazem

Rzeź szerzy, pośród wałów zamknął z nimi rażeni,

Jak wielkiego tygrysa wśród owiec schroniska.

Tamtemu wraz w źrenicach żar nowy rozbłyska;

Straszliwie chrzęstła zbroja, wiatr kitę czerwoną

Rozwiał mu, z tarczy jasne błyskawice płoną.

Poznają lica wroga i ogromne ciało