Tylu przednim młodzieńcom drogie wydarł życie!
Czyż ojczyzny się biednej, starych nie wstydzicie
Bóstw? Czyż Enej nie natchnie was odwagą dumną?»
Na te słowa się skrzepią806 i zbitą kolumną
Przystaną. Turn powoli, od lęku daleki,
Ustępuje, rzucając bój, ku falom rzeki.
Tym srożej Teukrzy z wrzaskiem nacierają z bliska,
Tłocząc się. Tak podchodząc do srogiego lwiska,
Wrogimi strzały razi go łowców czereda;
Ów dziko patrząc cofa się — uciec mu nie da