W niebo patrzy i takie śle krótkie błagania:
«Idajska miast patronko, której piecza straż ma
Nad Dyndymem, dłoń dzikie lwy sprzęga do jarzma!
Ty w boje wiedź mnie, boska, ty chętną zstąp nogą
Na pomoc Frygom, wróżbę spełniając tak błogą!»
Rzekł. — Tymczasem na niebo pełnym światłem zorza
Wschodziła i dzień spędzał noc mroczną z przestworza,
Więc każe druhom, aby posłuszni znakowi
Krzepili się i byli do walki gotowi.
Już ujrzał Teukrów wały i obozowiska