Trzech także dzielnych Traków z rodu Boreasza
Z trzema syny Idasa z ismaryjskiej niwy
Powiali w różny sposób. Pędzi Halez mściwy
I Aurunków garść, bieży Neptuna syn z mocą,
Messap, koni pogromca... Wzajem się szamocą
Z różnym szczęściem. Wre walka tuż przed samym progiem
Auzonii. — Jak w przestworze wichry z wyciem srogiem
Borykają się, równe siłą, w gniewnym sporze —
Ni one nie ustąpią, ni chmury, ni morze,
Długo waży się walka, wre wokół zgiełk dziki —