Na łożach, w krwi, konając tłum mężów się miota;

Scenę tę Klon Eurytyd wykował ze złota.

Turn z triumfem łup wskaże stłoczonym gromadom...

O, biedny umysł ludzki, przyszłości nieświadom,

Co miary w powodzeniu zachować nie umie!

Przyjdzie czas, że Turn chciałby, nie folgując dumie,

By Pallas żył nietknięty! Że zdobycz wraz ze dniem

Onym przeklnie!...

Z jęczeniem druhy niepowszedniem

I łzami na tarcz złożą Pallasowe ciało: