«O boleści i razem wielka ojca chwało!

Dzień pierwszy, co cię bitwie dał, bierzeć nieczule;

Lecz przedtem liczne w boju pobiłeś Rutule!»

Już nie sama pogłoska, lecz rzetelny goniec

Nadbiega do Eneja, że czas jest na koniec

Wesprzeć druhów, porwanych w zagłady wir dziki.

Więc bliższych ścina mieczem, szeroką przez szyki

Żelazem rąbie drogę, ciebie, pyszny Turnie,

Szukając w nowej rzezi. W oczach mu powtórnie

Pallas, Ewander stanie, uczta zastawiona